Beauty Biznes na Plusie: 5 Wskaźników Zysku, które Warto Śledzić

Beauty Biznes na Plusie: 5 Wskaźników Zysku, które Warto Śledzić PORADNIK MANAGERA SALONU/KLINIKI URODY Beauty Biznes na Plusie: 5 Wskaźników Zysku, które Warto Śledzić Kto powinien skupić się na liczbach? Czy tylko duże firmy? Liczenie wskaźników pomaga odkryć to, w jaki sposób małym nakładem pracy (i pieniędzy) możesz podnieść swoje zyski. Przeczytaj dokładnie ten artykuł, szczególnie, gdy: Wydaje Ci się, że dobrze zarabiasz, bo jest sporo klientów, ale wciąż nie masz pieniędzy na inwestycje, szkolenia czy remont Twoi ludzie przychodzą do ciebie po podwyżkę, ale ty nie masz z czego zapłacić Czujesz, że nie wykorzystujesz swojego potencjału, ale nie wiesz co mogłabyś robić, by było lepiej Oto 5 wskaźników, które powinna śledzić każda właścicielka salonu/kliniki beauty, by kontrolować swój biznes i podnosić zyski. 1. Powracalność klientów – sprawdzaj ilu klientów wraca do Ciebie na kolejne wizyty, gdy już raz skorzystają z Twojej usługi. Ten wskaźnik powie Ci, czy klienci są zadowoleni z Twoich usług, bo chcą do Ciebie wracać, co jednocześnie obniża Ci koszt pozyskania klienta. Jak to liczyć? Powinno Ci zależeć, by klienci po pierwszej wizycie przyszli przynajmniej raz w ciągu kolejnych dwóch miesiącach. Dzięki temu zwiększa się szansa na to, że klient przyzwyczai się do Twoich zabiegów i gdy będzie zadowolony z jakości, to będzie mniej podatny na zachęty innych salonów. Załóżmy, że teraz jest wrzesień. Dlatego sprawdź liczbę nowych klientów w czerwcu (np. 40 osób). Następnie policz ilu z tych klientów przyszło ponownie do Twojej kliniki od czerwca do końca sierpnia (np. 10 osób) Następnie podziel liczbę powracających osób przez liczbę nowych osób. Tu będzie 10/40, co daje wskaźnik 25%. A taka liczba oznacza, że warto się zastanowić, dlaczego tylko 1 na 4 klientów wraca na kolejną usługę. Co możesz zrobić? Sprawdzić: zadowolenie klientów (np. dzwoniąc do nich) i wychwycić braki w usłudze lub obsłudze czy Twoi pracownicy zachęcają do zapisania się od razu na kolejną wizytę czy nowi klienci zostali powiadomieni o Twojej szerokiej ofercie Salony/kliniki z szeroką ofertą zabiegów na twarz i ciało (z wykluczeniem zabiegów typu manicure i stylizacja rzęs) powinny mieć powracalność klientów na poziomie 60-80%. Taki wskaźnik jest oznaką dużego zaufania klientów do danego miejsca, co daje szanse na stabilne wyniki w kolejnych miesiącach. Zanim jednak będziesz podejmować działania marketingowe i takie, które wpłyną na ocenę Twojego zespołu, to uwzględnij: Czy powracalność dotyczy zabiegów, na których Ci zależy, to znaczy, tych z wyższą marżą. Klientka, która zaczęła przychodzić do Ciebie na zabieg na twarz a teraz wybiera tylko manicure, niestety zakłamuje Ci wyniki. Czy liczysz serie zabiegowe. Nie uwzględniaj do powracalności osób, które wykupiły karnety. Oczywiście bardzo Ci na tym zależy, ale wskaźnik powracalności głównie ma wskazywać na efektywność Twoich specjalistów w zachęcaniu do korzystania z szerokiej oferty Jak wskaźnik powracalności różni się w zależności od osób, które pracują u Ciebie w salonie. Już „na oko” widać kto ma więcej klientów, ale dzięki takim obliczeniom często wychodzi, że najlepszy specjalista nie radzi sobie z nowymi klientami. Co na dłużą metę będzie negatywnie wpływać na Twój biznes. Jak ten wskaźnik różni się w zależności od zabiegów – czyli jakiego zabiegu klienci nie chcą powtarzać Zmienność wskaźnika powracalności w czasie, ponieważ wahania sezonowe mogą być normalne dla Twojego biznesu Gdy będziesz badać ten wskaźnik, to będziesz mieć bardziej zapełniony grafik bez konieczności inwestowania w reklamę. 2. Średnia wartość klientów – sprawdzaj, ile w ciągu roku klienci wydają u Ciebie na zabiegi Sprawdź całościowy przychód za miesiąc/kwartał/rok i podziel na liczbę klientów, którzy skorzystali z Twoich usług właśnie w tym czasie (ale nie liczbę wizyt). Przykład 45 000 PLN/150 osób = 300 PLN Co daje obliczenie takiego wskaźnika? Warto porównać go z kosztem pozyskania klienta i wydatkami na reklamę, a to może dać Ci sygnał do zwiększenia cen. Ta kwota to także informacja, czy warto wprowadzać droższy zabieg, a także jak dużo droższy. Jeżeli klienci teraz wydają u Ciebie 300 PLN, to rozszerzenie oferty o zabieg za 1500 PLN może nie być dobrym pomysłem. Klienci przyzwyczajają się do płaconych kwot. Kiedy wiesz, że w jakimś tanim sklepie koszulka kosztuje 30 PLN, to raczej nie będziesz skłonna do kupienia tam jedwabnej koszuli za 500 PLN (która będzie jedyną w takiej cenie). Klienci nawet gotowi do zakupienia droższych zabiegów szybciej pójdą po to do konkurencji, a do Ciebie będą przychodzić na tańsze zabiegi, do których się przyzwyczaili. Zrób także zestawienie klientów – od tych, którzy zostawili u Ciebie najwięcej pieniędzy, do tych, którzy płacą najmniej. Skoncentruj się na 20% klientów, którzy chętnie wydają u Ciebie duże kwoty i zastanów się, co i ich przyciąga do Ciebie? Co mówią o Twoich usługach? Na czym szczególnie im zależy? Dzięki temu będziesz mogła tymi samymi słowami operować w reklamach np. w social mediach i zwiększyć szansę na przyciągnięcie podobnych osób. 3. Liczba zabiegów na wizytę – sprawdź, czy klienci korzystają z szerokiej oferty, czy tylko z pojedynczych zabiegów. Sprawdź liczbą zabiegów w danym miesiącu i podziel to na liczbę wizyt. Na przykład: 150 zabiegów/100 wizyt = 1,5 zabiegu na wizytę. To oznacza, że co drugi klient zamawia coś dodatkowego do zarezerwowanej wizyty, np. peeling do masażu, manicure do zabiegu na twarz. A to daje Ci ważną informację, czy klienci wiedzą o Twojej szerokiej ofercie? A także czy specjalistki zachęcają do powiększenia zabiegu (np. kwasy do oczyszczania wodorowego) Taki wskaźnik warto też policzyć na kosmetyki: liczbę sprzedanych kosmetyków przypadających na jedną wizytę. To da Ci informację o tym, czy Twój zespół umie polecać pełną pielęgnację, czy tylko skupia się na tym, by klientka kupiła cokolwiek. 4. Koszt pozyskania nowego klienta – by wiedzieć, czy promocja się opłaciła. Sprawdź wydatki w danym okresie (np. kwartał) na reklamę i podziel to przez liczbę nowych klientów w danym okresie. W kosztach uwzględni to, ile wydajesz na promowanie postów i ustawienie płatnej reklamy oraz wynagrodzenie zewnętrznej agencji marketingowej, a także inwestycja w ulotki, plakaty, banery. Na przykład 8000 PLN/ 100 osób = 80 PLN. Czyli od tego co płaci klient przy pierwszej wizycie musisz odjąć nie tylko koszt materiału, prowizję pracownika i roboczogodzinę, ale także koszt pozyskania klienta. Co ta kwota oznacza? W pierwszej kolejności…

Zatrudnić agencję czy samemu publikować posty?

Wielokrotnie słyszałam od dziewczyn prowadzących biznesy beauty, że poszukują kogoś, kto będzie im publikował posty. Ktoś – mają na myśli, jakiegoś freelancera, który „nie za miliony” zdejmie z nich ciężar wymyślania treści na FB czy IG. Wiele właścicielek salonów/klinik beauty nie chce się tym zajmować, bo wiedzą, że to pożeracz czasu. A kiedy żadna ze specjalistek/recepcjonistek też nie wykazuje zainteresowania tym tematem, to powstaje pomysł oddelegowania tego komuś z zewnątrz. Pomysł słuszny, ale jest dużo elementów, które musisz wziąć pod uwagę. Pierwszy to liczba postów, której potrzebujesz, a która wpływa na wysokość wynagrodzenia dla agencji marketingowej.  Aby zaistnieć w umyśle klientów jako ekspert od danego zabiegu musisz publikować przynajmniej 12 postów w miesiącu + najlepiej tyle samo (a chętnie dużo więcej) rolek oraz minimum 6 „kafelków” Instastory dziennie. Jeżeli będziesz tego robić mniej, to obawiam się, że nie będziesz zadowolona z przyrostu obserwujących, którzy (trzymamy kciuki) zamienią się (kiedyś) w klientów. Jeżeli to zlecisz komuś na zewnątrz, to ta osoba najpierw będzie musiała spędzić trochę czasu na zapoznanie się z Twoją ofertą (bo jak to w agencji bywa przed chwilą pisała posty dla sklepu ze skarpetkami) napisać teksty (to jest jasne), ale wcześniej też zarys i kalendarz publikacji, który Ty masz zaakceptować zrobić grafiki (przystosować zdjęcia, poszukać ich na Twoim fanpage lub skorzystać ze zdjęć stockowych) montować filmy z przesłanych przez Ciebie treści (a raczej kombinować, co mieliście na myśli) przesłać Tobie do akceptacji nanieść/omówić poprawki Przecież to są długie dni pracy, jak widać nawet cały etat, gdy masz wiele zabiegów i kilku specjalistów w swoim salonie/klinice. A to wiąże się z odpowiednio wysokim wynagrodzeniem, na co niewiele biznesów chce/może sobie pozwolić. Taniej da się zatrudnić kogoś, kto napisze Ci 4 posty w miesiącu, ale to jest za mało, by zbudować pozycję eksperta. Można oczywiście to zrobić pół na pół, a to oznacza, że i tak musisz nauczyć, jak przygotowywać treści na FB/IG, tak, by nie zajmowało CI to wiele godzin. Jak samemu publikować treści w social mediach bez wysiłku i straty czasu na wymyślanie? Najlepiej planować. Wpisać sobie do kalendarza, że w każdy poniedziałek od 8 do 12:00 pracujesz nad swoim marketingiem. Jednym z punktów będą social media. Ważne, że raz w miesiącu wybierzesz temat miesiąca i będziesz przygotowywać treści edukacyjne. Następnie raz w tygodniu napiszesz 3 posty na FB i IG, przygotujesz scenariusze rolek, które nakręcisz tego dnia lub zlecisz zespołowi. Chcesz zobaczyć przykładowy plan postów na cały miesiąc? Pobierz darmową próbkę mojego KALENDARZA MARKETINGU BEAUTY i zaplanuj posty na cały miesiąc w godzinę. TU WIĘCEJ INFORMACJI

Jak polecać zabiegi i kosmetyki, by klientka nie pomyślała, że chcesz ją na coś naciągnąć

Jak polecać zabiegi i kosmetyki, by klientka nie pomyślała, że chcesz ją na coś naciągnąć Słuchaj artykułu PORADNIK SPECJALISTY SALONU/KLINIKI URODY Jak polecać zabiegi i kosmetyki, by klientka nie pomyślała, że chcesz ją na coś naciągnąć Czy zawsze i każdej klientce mówisz o tym, jakie powinna wykonać kolejne zabiegi i jakie kosmetyki powinna stosować w codziennej pielęgnacji?   Jeżeli tak, to nie czytaj dalej.   Natomiast jeżeli zdarza Ci się (i czasem niebezpiecznie często)   – nie mówić o Twoim pomyśle na kolejną wizytę klientki, ewentualnie tylko tyle, że „warto wykonać 3-4 zabiegi by osiągnąć efekt” i czekać, czy klientka sama „pociągnie temat”, – nie wspominać o kosmetykach, bo klientka mówi, że ma swoje ulubione lub wygląda na taką, która od razu by odmówiła, – proponować tańszy zabieg, bo wiesz, że klientka rozbiła skarbonkę by móc zapłacić za wizytę i nie ma więcej pieniędzy – nie proponować nic dodatkowego w obawie, że klientka pomyśli, że chcesz ją naciągnąć – nie mówić o szerokiej ofercie salonu, bo uważasz, że klientka jak sama będzie chciała, to przecież zapyta   Jeżeli choć raz odpowiedziałaś tak, to niestety mogłaś wpaść w pułapkę „nie będę się narzucać”, która daje Ci złudne poczucie bezpieczeństwa i „bycia w porządku”, gdy realizujesz tylko to, co klientka zamówiła. Być może jednak nie uwzględniłaś tego, że pozostanie w miejscu (tzw. status quo) też ma swoje konsekwencje.  Tak jak z Twoją klientką. Jeżeli ona nie zdecyduje się na serię zabiegową, którą jej zalecasz, to jej cera będzie się jedynie pogarszać. To na pewno. Brak działania nie powoduje, że procesy np. starzenia się zatrzymują się na czas podejmowania decyzji przez klienta. Ale, to wiesz. Teraz przełóż to na swoją pracę. Gdy nie polecasz kolejnych zabiegów ani kosmetyków, tzn. nie rozmawiasz z klientką o planie pielęgnacji, to tracisz szansę na wyróżnienie się od konkurencji, pokazanie swojej wiedzy i prawdziwej troski o efekt klientki. Jak jednak pogodzić ten strach przed narzucaniem z chęcią wykazania się wiedzą i pomocy klientce? Sprawdź także darmowy kurs na email: 8 rzeczy, przez które Twoje klientki myślą, że chcesz je naciągnąć na zakup kosmetyku lub zabiegu >TU< Oto sposób: Zawsze pytaj klientkę, jak możesz jej pomóc. Zapytaj, co jej najbardziej przeszkadza w jej cerze. Co zauważa po demakijażu i po nałożeniu kremu. Nawet, gdy klientka ma wybrany zabieg, to pytaj o to, co chciałaby zmienić w swojej cerze. Daj rozwiązanie, a nawet dwa. Odwołaj się do tego, co klientka chciałaby poprawić w swojej cerze i zaproponuj dwa podejścia, np. seria zabiegów X (i krem A) lub bardziej intensywna seria zabiegów Y (i krem A). Skup się na rozwiązaniu jej problemu, a nie na prezentacji korzyści zabiegowych. Zamiast czekać na jej reakcję zadaj pytanie: „które z tych rozwiązań bardziej pani odpowiada”. Nawet jak klientka nie zdecyduje się na nic, to zapamięta Ciebie jako specjalistę, który miał na nią plan i chciał zająć się jej problemem.   Domyślam się, że masz też od razu dodatkowe pytania: Jak zareagować, gdy klientka jednak odmówi? Co powiedzieć, gdy ona „wyśmieje” wysoką cenę kosmetyków? Czy powinnam mówić o droższych opcjach, gdy wiem, że klientka nigdy tego nie weźmie, bo jej nie stać? Czy nie wyjdą na osobę, która chce naciągnąć, gdy będę próbować zaproponować coś innego niż to, co ona zamówiła? Czy są jakieś sposoby na to, by czuć się pewniej przy polecaniu zabiegów i kosmetyków? To mnie strasznie paraliżuje. O tym dowiesz się na najważniejszym szkoleniu dla specjalistów salonów/klinik urody, czyli na BEAUTY EKSPERT CZYTAJ WIĘCEJ O SZKOLENIU BEAUTY EKSPERT bussiness BEAUTY EKSPERT procedura polecania kolejnych zabiegów i kosmetyków dla kosmetologów intensywne szkolenie jednodniowe 3 czynniki sukcesu sprzedaży zabiegów i kosmetyków bez namawiania, które sprawiają, że nie tylko przestaniesz się bać proponowania, ale jeszcze to bardzo polubisz. Schemat rozmowy z klientką w gabinecie Pytania, stwierdzenia, parafrazy, które prowadzą do tego, że klientka sama się przekonuje do tego, że potrzebuje konkretnych zabiegów i zmiany pielęgnacji domowej. Słowa klucze i zakazane słowa Przestaniesz mówić jak sprzedawcy, którzy kojarzą się z “wciskaniem” produktów i tym zdobędziesz zaufanie klientów. Reakcja na wymówki klientek Gotowe scenariusze na obiekcje i wymówki klientek, by budować pewność siebie specjalisty. Jak sprzedawać zabiegi premium poprzez budowanie autorytetu specjalisty by przekonać klientki do najszybszego i najefektywniejszego sposobu na osiągnięcie efektu. Przykłady tylko dla branży beauty i medycyny estetycznej Gotowe komunikaty, pytania, korzyści z zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej SPRAWDŹ NAJBLIŻSZY TERMIN SZKOLENIA czytaj także: Jak polecać zabiegi i kosmetyki, by klientka nie pomyślała, że chcesz ją na coś naciągnąć Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać Jak sprzedawać droższe zabiegi Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę

Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę Słuchaj artykułu 3 min. 52 sek. PORADNIK SPECJALISTY SALONU/KLINIKI URODY Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę Jeżeli po wykonaniu zabiegu słyszysz do klientki „sprawdzę swój grafik i zadzwonię” lub „zobaczę jaki będzie efekt po pierwszym zabiegu i wtedy się ewentualnie umówię się na kolejny”, to oznacza, że Twoja klientka nie zrozumiała na czym polega rozwiązanie jej problemu. Oczywiście może wrócić do Ciebie na kolejne zabiegi, ale bardzo prawdopodobne jest też to, że nie będzie realizować Twojego planu zabiegowego. Oczywiście możesz tą sytuację tłumaczyć tym, że klientka nie ma pieniędzy na kolejne zabiegi, ale to często jest wymówką. Łatwiej przecież jest powiedzieć, że „za drogo” lub „nie stać mnie” niż: „nie przekonałaś mnie, dlaczego mam wykonać serię zabiegów” czy „nie wierzę, że efekt będzie wart tej ceny”. Czy da się na to jakoś zaradzić? Sprawdź także darmowy kurs na email: 8 rzeczy przez które Twoje klientki myślą, że chcesz je naciągnąć na zakup kosmetyku lub zabiegu  >TU< Tak, ale jeżeli oczekujesz tego, że to będzie „złoty argument” do przekonania Twojej klientki, która wypowiada wymówkę „zastanowię się”, to niestety się zawiedziesz. To, co może Ci pomóc w tym, by więcej klientek od razu zapisywało się na koleje wizyty i by kupowały serie zabiegowe, to zapobieganie wymówkom. Częstym powodem wymówki (lub potrzeby zastanowienia się klientki) jest to, że dajesz klientce tylko jedną propozycję. Na przykład mówisz, że warto dany zabieg wykonać w serii, by osiągnąć zamierzony efekt. To powoduje, że klientka zaczyna się zastanawiać: czy warto wydać aż tyle na zabiegi na twarz? czy na pewno da to efekt? czy są inne sposoby? Jak widzisz to wiele pytań, które prowadzą do tego, że klientka mówi: „zastanowię się”. A że ona ma raczej mało czasu by po wyjściu z Twojego salonu na rozważnie zakupu serii zabiegowej, to jest duże prawdopodobieństwo, że ponownie zadzwoni do Ciebie dopiero gdy sobie przypomni lub będzie przed ważnym dla niej wydarzeniem. Dlatego warto: Mówić o dwóch rozwiązaniach jej problemu, które będą różniły się cenami. Dzięki temu klientka bardziej będzie rozważać to, „którą opcję wybrać” niż czy w ogóle zapisywać się na kolejny zabieg. Może to być seria zabiegowa X lub ta sama seria zabiegowa wzbogacona o zabieg Y. Mów o rozwiązaniach, które zawierają zabiegi i kosmetyki. Oczywiście oba rozwiązania ciągle różnią się ceną, by klientka mogła wybrać. Kiedy tak przestawisz opcje wyboru, tzn. dwa warianty w różnej cenie, które będą zawierały zabiegi i kosmetyki, to jest większa szansa, że klientka wybierze cokolwiek z Twojej propozycji. Może np. powiedzieć: „na zabieg się zapiszę, a nad kosmetykami jeszcze się zastanowię”. A to będzie już dużo więcej niż w przypadku, gdy mówiłaś tylko o jednym słusznym dla niej rozwiązaniu.                                                                 Domyślam się, że masz też od razu dodatkowe pytania: Czy wybór: zabiegi lub kosmetyki jest dobrą opcją? Jaki powinien być ten drugi zabieg/seria? Czy klientka nie pomyśli, że ją naciągam na jeszcze coś droższego? Gdy będę mówić o dwóch zabiegach i dwóch propozycjach kosmetyków, to czy tego nie będzie za dużo dla klientki? Co zrobić, gdy klientka nie zdecyduje się ani na zabiegi ani na kosmetyki? Co zrobić, gdy klientka zapyta o tańsze opcje? O tym dowiesz się na najważniejszym szkoleniu dla specjalistów salonów/klinik urody, czyli na BEAUTY EKSPERT CZYTAJ WIĘCEJ O SZKOLENIU BEAUTY EKSPERT bussiness BEAUTY EKSPERT procedura polecania kolejnych zabiegów i kosmetyków dla kosmetologów intensywne szkolenie jednodniowe 3 czynniki sukcesu sprzedaży zabiegów i kosmetyków bez namawiania, które sprawiają, że nie tylko przestaniesz się bać proponowania, ale jeszcze to bardzo polubisz. Schemat rozmowy z klientką w gabinecie Pytania, stwierdzenia, parafrazy, które prowadzą do tego, że klientka sama się przekonuje do tego, że potrzebuje konkretnych zabiegów i zmiany pielęgnacji domowej. Słowa klucze i zakazane słowa Przestaniesz mówić jak sprzedawcy, którzy kojarzą się z “wciskaniem” produktów i tym zdobędziesz zaufanie klientów. Reakcja na wymówki klientek Gotowe scenariusze na obiekcje i wymówki klientek, by budować pewność siebie specjalisty. Jak sprzedawać zabiegi premium poprzez budowanie autorytetu specjalisty by przekonać klientki do najszybszego i najefektywniejszego sposobu na osiągnięcie efektu. Przykłady tylko dla branży beauty i medycyny estetycznej Gotowe komunikaty, pytania, korzyści z zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej SPRAWDŹ NAJBLIŻSZY TERMIN SZKOLENIA czytaj także: Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać Jak sprzedawać droższe zabiegi Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać

Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać Słuchaj artykułu 3 min. 37 sek. PORADNIK SPECJALISTY SALONU/KLINIKI URODY Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać Mogę się założyć, że gdy klientka zapyta Cię „jakie dla mnie kosmetyki poleca pani”, to z wielką ochotę zaczniesz jej opowiadać o swojej ofercie pielęgnacji domowej.  Problem jednak jest w tym, że gdy będziesz czekać na pytanie klientki, to twoja sprzedaż kosmetyków nie będzie imponująca. Z jednej strony stracisz szansę na zwiększenie swojego dochodu, ale co gorsze będziesz musiała żyć z tym, że klientka kupi kosmetyki w drogerii (zapewne takie z reklamy TV). Jeżeli wiesz, że jak masz pole do działania, to jesteś w stanie przekonać klientkę do właściwych kremów a nawet całej linii profesjonalnych kosmetyków, to trzeba tylko zadbać o ten początek. I nie chodzi o to, by efektownie wejść do gabinetu z kosmetykami, ale sprawić, by klientka chciała Ciebie słuchać. A do tego potrzebne jest konkretne pytanie, by klientka musiała na nie zareagować a przez to skupić uwagę na Tobie (a nie myśleniu co zrobi tuż po wyjściu z Twojego salonu). Sprawdź też darmowy mini kurs wideo na Messenger > KLIKNIJ TU< (przejdziesz do Messengera) Porównaj: Gdy po zabiegu powiesz klientce: „A do pielęgnacji domowej polecam Pani krem z kwasem hialuronowym, ponieważ będzie świetnie nawilżał Pani cerę i podtrzyma efekt zabiegu”. Jak myślisz, co klientka powie? Niestety w wielu przypadkach może być: „nie, dziękuję”, bo nie zamierzała kupować u Ciebie kosmetyków i wcale nie prosiła o prezentację kremu. A gdy zadasz pytanie: „Czy chciałaby Pani mojej profesjonalnej porady, co do pielęgnacji domowej?” to klientka będzie musiała jakoś na to zareagować. Oczywiście nie oczekuj, że w tym momencie usłyszysz: „tak, właśnie na to czekałam”, ale też nie usłyszysz „nie, dziękuję”, co jest bardzo prawdopodobne w pierwszym przypadku. Dzięki jej zgodzie (nawet milczącej) jesteś w stanie opowiedzieć o swoim pomyśle na jej pielęgnację domową, by klientka nie straciła efektów zabiegowych. Nie wierzysz? Wypróbuj! Największym atutem tej techniki jest to, że mówiąc o kosmetykach nie będziesz się czuła jak handlowiec, który chce złapać klienta na dodatkowy zakup. Gdy klientka potwierdzi, że chce od Ciebie porady, to ją jej zapewnisz zgodnie ze swoją profesjonalną wiedzą. Dlatego od dziś zanim będziesz mówić jakie kosmetyki zalecasz swojej klientce, stosuj pytanie: „Czy chciałaby Pani mojej profesjonalnej porady, co do pielęgnacji domowej?”.   Domyślam się, że masz też od razu dodatkowe pytania: Co będzie, gdy klientka powie „nie”? W którym momencie zadać to pytanie? Jak zapytać o jej decyzję, gdy jej zaprezentuję kosmetyki do pielęgnacji domowej? Jak mówić o kosmetykach, by jednak ją zainteresować? O tym dowiesz się na najważniejszym szkoleniu dla specjalistów salonów/klinik urody, czyli na BEAUTY EKSPERT CZYTAJ WIĘCEJ O SZKOLENIU BEAUTY EKSPERT bussiness BEAUTY EKSPERT procedura polecania kolejnych zabiegów i kosmetyków dla kosmetologów intensywne szkolenie jednodniowe 3 czynniki sukcesu sprzedaży zabiegów i kosmetyków bez namawiania, które sprawiają, że nie tylko przestaniesz się bać proponowania, ale jeszcze to bardzo polubisz. Schemat rozmowy z klientką w gabinecie Pytania, stwierdzenia, parafrazy, które prowadzą do tego, że klientka sama się przekonuje do tego, że potrzebuje konkretnych zabiegów i zmiany pielęgnacji domowej. Słowa klucze i zakazane słowa Przestaniesz mówić jak sprzedawcy, którzy kojarzą się z “wciskaniem” produktów i tym zdobędziesz zaufanie klientów. Reakcja na wymówki klientek Gotowe scenariusze na obiekcje i wymówki klientek, by budować pewność siebie specjalisty. Jak sprzedawać zabiegi premium poprzez budowanie autorytetu specjalisty by przekonać klientki do najszybszego i najefektywniejszego sposobu na osiągnięcie efektu. Przykłady tylko dla branży beauty i medycyny estetycznej Gotowe komunikaty, pytania, korzyści z zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej SPRAWDŹ NAJBLIŻSZY TERMIN SZKOLENIA czytaj także: Jak sprzedawać droższe zabiegi Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Jak sprzedawać droższe zabiegi

Jak sprzedać droższy zabieg Słuchaj artykułu (4:21) PORADNIK SPECJALISTY SALONU/KLINIKI URODY Jak sprzedać droższy zabieg Zawsze masz wybór. Gdy klientka przychodzi na umówiony zabieg to możesz: A) wykonać ten zabieg najlepiej jak potrafisz i później zaciskać kciuki w nadziei, że klientce się u Ciebie spodoba i wróci na kolejną wizytę lub B) postarać się pomóc tej klientce, czyli zrobić wszystko by dzisiejsza wizyta była jak najefektywniejsza. Co wiąże się z tym, że możesz poinformować ją o możliwości rozszerzenia zamówionego zabiegu (np. o peeling kwasowy) lub zamiany jego na droższy, a przez to bardziej intensywny.   Wybór zależy od Ciebie. Oszacuj co dla Ciebie będzie bardziej zyskowne w długim terminie, bo przecież za prowizję od dodatkowego 200 PLN nie pojedziesz na Karaiby.   Zastanów się, w którym przypadku wypadasz jako profesjonalista, który wzbudza większe zaufanie. Czy wtedy, gdy poprawnie wykonujesz usługę, czy gdy uczciwie mówisz klientce o możliwych efektach po wykonaniu danego zabiegu.   Ok, mamy już nasze „dlaczego”. Polecanie bogatszych i bardziej zaawansowanych zabiegów ma służyć przede wszystkim klientce. Wszystko po to, by ona, zadowolona z efektów zabiegowych wracała i polecała Cię znajomym. A może boisz się tego, że ona nie będzie zadowolona z efektów tego droższego zabiegu?   Przeczytaj dodatkowy artykuł: NIE POLECASZ, BO SIĘ BOISZ, ŻE ZABIEG NIE DA EFEKTU?  Ale jak polecać droższe zabiegi, gdy klientki wciąż szukają promocji? A kto nie szuka? Co jednocześnie nie oznacza, że chcesz wszystko co najtańsze. Klienci zawsze będą pytać o możliwość zaoszczędzenia pieniędzy, bo często im się to udaje. Dlatego skup się na rozwiązaniu problemu klientki i zapytaj, czy może życzy sobie rozszerzyć ten zabieg. Łatwe? Niby tak, ale nie powiedziałam jeszcze najważniejszego. Jeżeli będziesz klientkę pytać tylko o możliwość wzbogacenia zabiegu np. o maskę kolagenową i nie powiesz o dodatkowych efektach, to będziesz brzmieć jak sprzedawca na stacji benzynowej, który każdego pyta: „a może kawę do tego?”. Nie ma nic w tym złego, ale gdy zapytasz: „chciałaby pani ten zabieg z dodatkową maską kolagenową”, to niestety usłyszysz „nie, dziękuję”. Cała magia polega na wyjaśnieniu, co klientka będzie z tego miała. Przykład: „A może chciałaby Pani ten zabieg w wersji premium, tzn. z dodatkową maska kolagenową, a dzięki temu będzie Pani miała nie tylko oczyszczoną i wygładzoną skórę, ale także wypłyci Pani drobne zmarszczki”. Ma to sens? Domyślam się, że masz też od razu dodatkowe pytania: W którym momencie proponować klientce dodatkową opcję: w gabinecie, czy gdy umawia się na zabieg? Co zrobić, gdy klientka zapyta, czy ten zabieg w wersji podstawowej jest gorszy? Domyślam się, że nie chcesz urazić klientki. Co w przypadku, gdy zachęcę ją do droższego zabiegu, a na obecnej wizycie nie będzie czasu na jego wykonanie? Co zrobić, gdy ona odmówi wykonania droższego zabiegu – czy powinnam do tego wracać później i jakoś próbować ją przekonać? O tym dowiesz się na najważniejszym szkoleniu dla specjalistów salonów/klinik urody, czyli na BEAUTY EKSPERT CZYTAJ WIĘCEJ O SZKOLENIU BEAUTY EKSPERT bussiness BEAUTY EKSPERT procedura polecania kolejnych zabiegów i kosmetyków dla kosmetologów intensywne szkolenie jednodniowe 3 czynniki sukcesu sprzedaży zabiegów i kosmetyków bez namawiania, które sprawiają, że nie tylko przestaniesz się bać proponowania, ale jeszcze to bardzo polubisz. Schemat rozmowy z klientką w gabinecie Pytania, stwierdzenia, parafrazy, które prowadzą do tego, że klientka sama się przekonuje do tego, że potrzebuje konkretnych zabiegów i zmiany pielęgnacji domowej. Słowa klucze i zakazane słowa Przestaniesz mówić jak sprzedawcy, którzy kojarzą się z “wciskaniem” produktów i tym zdobędziesz zaufanie klientów. Reakcja na wymówki klientek Gotowe scenariusze na obiekcje i wymówki klientek, by budować pewność siebie specjalisty. Jak sprzedawać zabiegi premium poprzez budowanie autorytetu specjalisty by przekonać klientki do najszybszego i najefektywniejszego sposobu na osiągnięcie efektu. Przykłady tylko dla branży beauty i medycyny estetycznej Gotowe komunikaty, pytania, korzyści z zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej SPRAWDŹ NAJBLIŻSZY TERMIN SZKOLENIA czytaj także: Jak sprzedawać droższe zabiegi Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem

Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Słuchaj artykułu PORADNIK SPECJALISTY SALONU/KLINIKI URODY Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem „To był szok” – słyszę w słuchawce telefonu. „O! chętnie posłucham” – mówię zaciekawiona, bo już wyczułam, że w tym pierwszym stwierdzeniu właścicielka kliniki beauty miała coś pozytywnego do powiedzenia. – „Nie mogłam uwierzyć, że Gośka pokazuje swojej klientce nie tylko krem, ale także żel, tonik, serum, a nawet maskę, na którą ciągle narzekała, że jest za droga” – mówi ona. – „Cieszę się, że szkolenie zadziałało i dziewczyny nie boją się mówić o pełnej pielęgnacji a nie tylko pojedynczych kremach” – mówię ja spokojnie, choć w duchu wykonuję swój taniec radości. – „A co więcej, mina Gośki jest bezcenna, bo już kolejna klientka zdecydowała się kupić kilka kosmetyków, gdy wcześniej ciężko było jej przekonać nawet do jednego słoika” Okazuje się, że nawet jeżeli boisz się polecać kosmetyki swoim klientkom po zabiegach, to jesteś w stanie nauczyć się sprzedawać całe linie. Jakim to cudem? Istnieje jedna prosta technika, którą Ci dziś zdradzę, ale która wymaga solidnych podstaw, czyli pozbycia się negatywnych przekonań związanych z polecaniem kosmetyków (i droższych zabiegów): – że naciągasz – że wciskasz – że klientka jeszcze ma swoje kosmetyki – że klientki są zadowolone ze swoich kosmetyków i nie chcą nic zmieniać – że Twoje kosmetyki są za drogie i klientka woli wydać pieniądze na zabieg a nie na kosmetyki O tym Jak pokochać sprzedawanie kosmetyków w salonie beauty poczytasz >TU< Co dalej? Kiedy już wiesz, że mówienie o prawidłowej profesjonalnej pielęgnacji domowej to część Twojego obowiązku jako specjalisty kliniki beauty, to możemy przejść do prostej techniki polecania pełnej pielęgnacji. Jeżeli myślisz, że tu chodzi o napisanie klientce jakie kosmetyki jej się przydadzą i zapytanie jej, które chciałby już dziś kupić, to nie to. Kosmetyki to nie ciastka w kawiarni, które prezentujesz w wielkich ladach, by zachęcić kupujących do wyboru. Kosmetyki to element rozwiązania problemu klientki i dlatego trzeba to przedstawić inaczej. Gotowa? Od dziś po zabiegu mów każdej klientce: „Mam dla Pani dwa rozwiązania: krem X z peptydami w cenie 200 PLN lub pełną pielęgnację, czyli krem, serum, tonik, żel do mycia twarzy, w cenie 800 PLN. A mówię Pani o pełnej pielęgnacji, ponieważ …” Tu powiedz klientce, dlaczego ona powinna używać konkretnych kosmetyków w kontekście pozbycia się problemu, z którym przychodzi do Ciebie. Staraj się mówić konkretnej niż: „będzie lepiej”, „kosmetyki będą współdziałać”. Po tym wystarczy, że zdasz klientce pytanie: „które rozwiązanie Pani bardziej odpowiada, jeden krem, czy pełna pielęgnacja?”. Liczę na to, że też się zdziwisz jak wiele Twoich klientek kupi od razu inne kosmetyki, bo nie będą musiały szukać ich w drogerii.   Domyślam się, że masz też od razu dodatkowe pytania: Jakiego argumentu użyć, by klientkę przekonać do pełnej pielęgnacji? Ile kosmetyków pokazywać w pełnej pielęgnacji, by nie przestraszyć klientki? Kiedy mówić o cenach kosmetyków? Co z klientkami, które na początku powiedziały, że są zadowolone ze swojego kremu z drogerii? Czy warto mówić o pełnej pielęgnacji za np. 800 PLN, gdy klientka za zabieg płaci 300 PLN? O tym dowiesz się na najważniejszym szkoleniu dla specjalistów salonów/klinik urody, czyli na BEAUTY EKSPERT CZYTAJ WIĘCEJ O SZKOLENIU BEAUTY EKSPERT bussiness BEAUTY EKSPERT procedura polecania kolejnych zabiegów i kosmetyków dla kosmetologów intensywne szkolenie jednodniowe 3 czynniki sukcesu sprzedaży zabiegów i kosmetyków bez namawiania, które sprawiają, że nie tylko przestaniesz się bać proponowania, ale jeszcze to bardzo polubisz. Schemat rozmowy z klientką w gabinecie Pytania, stwierdzenia, parafrazy, które prowadzą do tego, że klientka sama się przekonuje do tego, że potrzebuje konkretnych zabiegów i zmiany pielęgnacji domowej. Słowa klucze i zakazane słowa Przestaniesz mówić jak sprzedawcy, którzy kojarzą się z “wciskaniem” produktów i tym zdobędziesz zaufanie klientów. Reakcja na wymówki klientek Gotowe scenariusze na obiekcje i wymówki klientek, by budować pewność siebie specjalisty. Jak sprzedawać zabiegi premium poprzez budowanie autorytetu specjalisty by przekonać klientki do najszybszego i najefektywniejszego sposobu na osiągnięcie efektu. Przykłady tylko dla branży beauty i medycyny estetycznej Gotowe komunikaty, pytania, korzyści z zabiegów kosmetologicznych i medycyny estetycznej SPRAWDŹ NAJBLIŻSZY TERMIN SZKOLENIA czytaj także: Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków

Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków PORADNIK MANAGERA SALONU/KLINIKI URODY Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków „Marta, ja mogę sprzedać wszystko, a moje dziewczyny mają problem, by polecić nawet dodatkową maskę do zabiegu”. To niestety częsty scenariusz w wielu salonach beauty. Dodać do tego można jeszcze: – zdziwienie właścicielki salonu, że pracownicy nie chcą polecać kosmetyków, mimo tego, że mają od tego dobrą prowizję – jej zaskoczenie, że specjaliści pracujący w salonie są świetni w wykonywaniu zabiegów i mają szeroką wiedzę, ale nie mówią o nich klientkom – jej frustracja, że wielokrotnie mówiła o tym jak sprzedaż przekłada się na zwiększenie zarobków, ale to nie motywuje do sprzedaży Czy da się coś z tym zrobić? Tak, ale oczywiście byłoby łatwiej, gdyby pracownicy od początku zatrudnienia wiedzieli, czego od nich oczekujesz. Zawsze jednak możesz wprowadzić mój system złożony z trzech elementów, który w ciągu 7 dni z osób unikających polecania klientom dodatkowych zabiegów robi osoby, które mają radość z mówienia o Twojej szerokiej ofercie. Jakim cudem to możliwe? Po pierwsze: wyluzuj. Kiedy naciskasz swoich pracowników na sprzedaż, to oni stają się mocno zestresowani, gdy mają coś powiedzieć klientowi. Niestety to widać „w ich oczach”, co w konsekwencji odwrotnie działa na klienta. Zamiast rozliczać zespół ze sprzedaży – przypominaj im (i ciśnij), na to by mówili każdemu klientowi o dodatkowych opcjach (rozbudowanym lub bardziej zaawansowanym zabiegu). Na chwilę odpuść, to czy klientka zapisze się na droższy zabieg, czy nie. Pokaż, że głownie Ci zależy na tym, by dana klientka wiedziała jakie będzie miała korzyści, gdy zdecyduje się na rozszerzenie swojego zamówienia. A, że poinformowanie klienta leży w zasięgu ich możliwości, więc tym chętniej będą to robić, jeżeli właśnie na tym Ci zależy. Samo zmniejszenie nacisku na sprzedaż a przeniesienie go na poinformowanie klientów sprawia, że pracownicy swobodnie konwersują z klientami o możliwych opcjach zabiegowych. A to „magicznie” przekłada się na zwiększone zamówienia. Po drugie: powiedz pracownikom co, jak i kiedy mają mówić klientom polecając kolejne zabiegi i kosmetyki. Przećwicz dokładne komunikaty. Dzięki temu specjaliści będę brzmieć pewnie siebie, a to bardzo zwiększa ich wiarygodność w oczach klienta. Pracownicy nie polecają dodatkowych zabiegów często właśnie z tego powodu: nie wiedzą, jak to zrobić. Opracuj: – informowanie klientek o innych zabiegach, gdy przyjdą np. na manicure. To ważne, by klientki korzystały z Twojej szerokiej oferty, a nie tylko z zabiegów jednego rodzaju. – zadawanie pytań o potrzeby i dopasowanie do tego planu zabiegowego, który zawiera zabiegi do wykonania dziś i za kilka miesięcy – proponowanie serii zabiegowych, kolejnych zabiegów i pielęgnacji domowej – głownie jak przejść do polecania, jakie korzyści podkreślić – reakcję na odmowę, tak by pracownicy czuli się pewnie w każdej, nawet mało przyjemnej sytuacji Jeżeli będziesz potrzebowała przeszkolić zespół z technik sprzedaży, to wybierz moje szkolenia sprzedażowe MISTRZ RECEPCJI i BEAUTY EKSPERT. Po trzecie: organizuj spotkania zespołu. Co ważne regularnie (co tydzień), nawet gdyby miały trwać 1 godzinę. Celem takich spotkań jest to, by rozmawiać z pracownikami o klientkach, ich przypadkach i efektach zabiegowych. To wysoko utrzymuje „morale” w zespole. Do pracowników dochodzi to, że naprawdę zależy ci na zadowoleniu klientek. W końcu przestaną oni postrzegać sprzedaż jako namawianie klientek na niepotrzebny wydatek. Sukces napędza kolejny sukces. Twoi pracownicy obecnie słabo sprzedają, bo w większości przypadków im się to nie udawało. Gdy zastosujesz moje wskazówki, poprawi się atmosfera w pracy i dzięki temu polecanie zabiegów i kosmetyków przestanie być przykrym obowiązkiem. Domyślam się, że masz od razu dodatkowe pytania: Co będzie, gdy nie będziesz naciskać na sprzedaż, a wyniki się nie zwiększą? Ile czasu masz być cierpliwa i im “matkować”? Co robić z pracownikami, którzy otwarcie mówią, że nie będą sprzedawać – jak ich przekonać? Jak przekonać tych najbardziej opornych, którzy często są świetnymi specjalistami. Lub nie masz możliwości wymienić pracowników na lepszych, bo nie masz żadnych do wyboru. Jak określić, które komunikaty w procedurze sprzedaży są prawidłowe, a które mogą Ci szkodzić? Co zrobić, gdy moim pracownicy starają się rozmawiać z klientami o droższych zabiegach, ale to nie działa? Jak dokładnie ma wyglądać spotkanie zespołu? Nie mamy na to czasu, więc obawiam się, że to będzie zmarnowany czas. Co zrobić, gdy spotkanie zespołu wręcz nie jest możliwe ze względu na pracę zmianową? Czy spotkania raz na kwartał wystarczą? Czy da się to jakoś inaczej zorganizować? O tym dowiesz się na najintensywniejszym kursie dla managerów i właścicieli salonów/klinik urody, czyli na AKADEMII MANAGERA BEAUTY CZYTAJ WIĘCEJ O AKADEMII MANAGERA BEAUTY bussiness AKADEMIA MANAGERA BEAUTY finanse, zarządzanie, marketing i procedury sprzedaży w salonie i klinice urody Trzydniowy intensywny kurs dla właścicieli i managerów  Zasady i regulaminy Jak przygotować zasady dla pracowników, by zachęcać ich do większej odpowiedzialności za wspólny sukces Finanse salonu/kliniki Jakie wskaźniki obliczać (i jak), by zarabiać i szybko eliminować to, co obniża zyski firmy. Delegowanie zadań Jakie i jak delegować zadania, by salon/klinika działała bez zarzutu, nawet gdy nie nadzorujesz pracy zespołu. Zdobywanie klientów Jak zaplanować działania marketingowe, by zdobywać klientów przy małym nakładzie czasu i nawet bez agencji marketingowej. Rekrutacja Jak przygotować się i przeprowadzić rekrutację, by zatrudniać właściwe osoby. Procedury sprzedaży Jakie procedury rozmowy z klientami maksymalizują zyski? Co mówić, by zachęcać do droższych zabiegów i kosmetyków bez namawiania klientek. SPRAWDŹ NAJBLIZSZY TERMIN AKADEMII czytaj także: Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad

Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad? PORADNIK MANAGERA SALONU/KLINIKI URODY Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad? „Marta, ręce opadają… przychodzę, a zamówienie wciąż nie rozłożone” lub „Znowu muszę reperować to urządzenie, bo niechcący jej spadło” lub „Jak położyłam ulotki, tak leżą. Przecież mówiłam, by je rozdać klientkom. Zapomniały”. Są zasady: bezpieczeństwa, współpracy, porządku, obsługi klienta, ale i tak twoi pracownicy ich nie przestrzegają. Co możesz zrobić? Odradzam (i może już próbowałaś): grozić, pouczać, przypominać, błagać, brać na litość. A przy tym szczególnie nie rekomenduję pytać: „Dlaczego tego nie zrobiłaś?” Jak wyjść z tej sytuacji? Po pierwsze ustal zasady. Razem. Wypisanie i ogłoszenie zasad zespołowi, a nawet podsunięcie im kartki do podpisania, że zapoznali się z regulaminem nie da oczekiwanego rezultatu. A jak to zrobić? Zwołaj zebranie zespołu i wskaż główne obszary, do których będziecie dopasowywać konkretne zachowania lub zakazy. Najlepiej powieś na ścianie kilka kartek z napisami: obsługa urządzeń, bezpieczeństwo, obsługa klienta. Poproś by każdy (najlepiej na samoprzylepnych kartkach) napisał zachowania, które świadczą o prawidłowym zachowaniu odnośnie np. zachowania bezpieczeństwa w salonie. Postaraj się, by to były dokładne informacje. Np. zamiast: „dbać o sprzęt” powinna być konkretna czynność, jak „po skończonej pracy, wyłączam urządzenie, odstawiam je w ten sposób, że …, wycieram i nakrywam pokrowcem”. Po tym możesz dodawać swoje pytania, np. „a co zrobić, gdy zachorujesz?”. Wtedy jedna z osób wpisuje na karteczce konkretne działanie (np. „dzwonię do Anny i upewniam się, że …) i przykleja ją na kartce z napisem „współpraca”. Dzięki temu powstanie cała lista zasad panujących w twoim salonie. Po drugie. Uzyskaj zgodę pracowników. Zapytaj, czy każdy się zgadza oraz zobowiązuje do przestrzegania tych reguł. Możesz omówić konsekwencje, np. klient będzie niezadowolony, urządzenie będzie musiało być oddane do naprawy, a przez to odwołane zabiegi, stracisz w oczach klientek. Nie ustalaj kar. Chcesz by pracownicy stosowali się do tych zasad, ponieważ rozumieją, dlaczego one są ważne, a nie dlatego, że obawiają się kary. Przez to jest większa szansa, że będą pracować tak samo nawet, gdy Ty ich nie sprawdzasz. Po trzecie. Rozmawiaj z pracownikiem, który nie stosuje się do zasad. Koniecznie indywidualnie. Nie pytaj, dlaczego coś nie zostało wykonane, ale odwołaj się do regulaminu. Dopytaj, czy możesz pomóc w zrozumieniu tych ustaleń, czy powinnaś coś doprecyzować. Sprawdź, czy pracownik je rozumie oraz powód, dla którego zostały wprowadzone. I teraz najlepsze: uświadom pracownika, że praca to jego świadomy wybór. Powiedz, że nie jesteś w stanie i nie chcesz nikogo zmuszać do przestrzegania zasad. Podkreśl, że jest wolnym człowiekiem i może robić, co chce. Serio nic nie musi. Jest duża różnica między: „muszę pracować, by mieć za co żyć” a „chcę pracować, by móc mieszkać w ładnym mieszkaniu”. Pracownik nic nie musi, może chcieć tworzyć firmę z Tobą. Zawsze może powiedzieć, że chce czegoś innego i wybiera inne działania mając świadomość tego, że za każdym wyborem jest jakaś konsekwencja. A co bardzo istotne, to Twoje przygotowanie do rozmowy. Gdy zaczniesz spotkanie z nastawieniem, że musisz jakoś rozwiązać ten problem i przekonać pracownika do przestrzegania zasad, to możesz się zawieść. Jedyne to, co może Cię uratować to uświadomienie sobie, że rozmowa może się zakończyć w dwóch wariantach: konstruktywnie lub pracownik wybierze inną drogę, w tym pożegnanie się z firmą. To da Ci luz w rozmowie. Pamiętaj, że nikt nic nie musi. Nie jesteś w stanie i nie chcesz nikogo do niczego zmuszać. Możesz jedynie zapytać, czy chce pracować z Tobą i wziąć odpowiedzialność za swój wybór. Ten schemat bardzo pomaga w zarządzaniu zespołem, nawet gdy masz tylko jednego pracownika. Jednak, gdy będziesz to wdrażać, mogą pojawić Ci się dodatkowe pytania: Co zrobić, gdy zespół nie chce nic mówić, nie reaguje na twoją zachętę do wpisywania pomysłów. Co zrobić, gdy pracownik powie, że chce z Tobą pracować, ale nie będzie wykonywać jakichś czynności? Co zrobić, gdy pracownik deklaruje zastawanie się do zasad, ale wciąż popełnia te same błędy? Co zrobić, gdy pojawia się jakieś zachowanie, którego nie było na liście? Jeżeli wcześniej nie było zakazane, to jak z tego rozliczać pracownika? Jak wymagać dodatkowych zadań, których nie ma na liście? Przecież nie da się przewidzieć wszystkiego, co się wydarzy. O tym dowiesz się na najintensywniejszym kursie dla managerów i właścicieli salonów/klinik urody, czyli na AKADEMII MANAGERA BEAUTY CZYTAJ WIĘCEJ O AKADEMII MANAGERA BEAUTY bussiness AKADEMIA MANAGERA BEAUTY finanse, zarządzanie, marketing i procedury sprzedaży w salonie i klinice urody Trzydniowy intensywny kurs dla właścicieli i managerów  Zasady i regulaminy Jak przygotować zasady dla pracowników, by zachęcać ich do większej odpowiedzialności za wspólny sukces Finanse salonu/kliniki Jakie wskaźniki obliczać (i jak), by zarabiać i szybko eliminować to, co obniża zyski firmy. Delegowanie zadań Jakie i jak delegować zadania, by salon/klinika działała bez zarzutu, nawet gdy nie nadzorujesz pracy zespołu. Zdobywanie klientów Jak zaplanować działania marketingowe, by zdobywać klientów przy małym nakładzie czasu i nawet bez agencji marketingowej. Rekrutacja Jak przygotować się i przeprowadzić rekrutację, by zatrudniać właściwe osoby. Procedury sprzedaży Jakie procedury rozmowy z klientami maksymalizują zyski? Co mówić, by zachęcać do droższych zabiegów i kosmetyków bez namawiania klientek. SPRAWDŹ NAJBLIZSZY TERMIN AKADEMII czytaj także: Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?

Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie /klinice urody? PORADNIK MANAGERA SALONU/KLINIKI URODY Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie /klinice urody? Standardowy model wynagradzania pracowników w branży beauty to stała pensja oraz prowizja od wykonanych zabiegów. Są jeszcze inne modele, ale to temat na inne okazje. Wszystko po to, by zmotywować swój zespół do wykonywania większej liczby zabiegów. Przez to by oni bardziej panowali nad swoim grafikiem i zachęcali klientki do zapisania się na kolejne wizyty. W założeniach wszystko wychodzi dobrze, ale gdy zaczynasz obliczać opłacalność, to okazuje się, że czasem są takie miesiące, że Twój pracownik zarabia więcej od ciebie. Załóżmy, że: – pensja stała to najniższa krajowa, czyli brutto dla pracownika 3010 PLN (na rękę 2 363,56 PLN), co oznacza, że koszt dla pracodawcy to 3 626,46 PLN – pracownikowi za wykonanie zabiegu płacisz 10% od ceny zabiegu (upraszczając załóżmy, że prowizja nie podlega ubruttowieniu)   Co się dzieje, gdy Twój pracownik w danym miesiącu zrobi obrót 7000 PLN?   Wtedy on/ona zarobi: 2363 PLN + 700 PLN = 3063 PLN   A Ty? Będziesz liczyć:   7000 PLN – 3626 PLN (wynagrodzenie) – 10%x7000 (prowizja dla pracownika) = 2674 PLN dla Ciebie.    Oczywiście pamiętasz, że od tego musisz obliczyć jakieś materiały jednorazowe, bo urządzenie nie wymaga żadnych środków, typu krem. Wiesz, że co jakiś czas trzeba dokupować nową głowic i płacić ratę leasingową, ale pomyślisz, że zawsze przecież są koszty.   Jakie jest Twoje dziwienie, gdy okazuje się, że nie dość, że sama dużo pracujesz, to wciąż musisz dokładać do biznesu. Jak to możliwe? Po pierwsze: w powyższych obliczeniach nie uwzględniłaś kosztów stałych, które przypadają na danego pracownika w każdym miesiącu. Chodzi to u czynsz, raty leasingowe, wszelkie abonamenty, nakłady na reklamę, ale także fundusz remontowy i szkolenia. Po drugie: zabrakło tu wyliczenia kosztów zmiennych przypadających na dany zabieg. Nawet jeżeli co pół roku musisz dokupić głowicę za 1000 PLN, to przecież nie powinno to iść z Twoich prywatnych pieniędzy. Po trzecie: przemyśl wypłacanie prowizji pracownikowi powyżej konkretnego obrotu. Dopiero wtedy będziesz pewna, że nie tracisz.   Jak obliczyć próg opłacalności? Oto przepis: 1. Policz koszty stałe przypadające na salon np. 10 000 PLN. Podziel to na liczbę pracowników np. 4. Więc na 1 osobę wypada 10 000 PLN/4 = 2500 PLN 2. Pamiętaj o kosztach wynagrodzenia pracownika czyli 3 626,46 PLN (całkowite koszty wynagrodzenia pracownika przy minimalnej krajowej na rok 2022) 3. Oblicz koszty zmienne przypadające na 1 zabieg np. gdy głowicę trzeba wymienić co 50 zabiegów, to na jeden zabieg przypada: 1000 PLN/50 zabiegów = 20 PLN. Do tego dodaj jednorazowe materiały (prześcieradło, rękawiczki, środki dezynfekujące) np. 5 PLN. Co razem daje 25 PLN kosztów zmiennych przy danym zabiegu. 4. Napisz cenę usługi np. 200 PLN Użyj poniższego wzoru do obliczenia minimalnego obrotu pracownika, kiedy Ty jeszcze nic nie zarabiasz, a Twój pracownik otrzymuje tylko wynagrodzenie podstawowe :   [KOSZTY STAŁE PRZYPADAJĄE NA PRACOWNIKA + KOSZTY WYNAGRODZENIA)/ [1 – (KOSZTY ZMIENNE/CENA USŁUGI)]   Czyli (2500 PLN+ 3626 PLN)/ [1 – (25 PLN/200 PLN)]  = 6126 / (1- 0,125) = 6126 /0,875 = 7001 PLN Uwaga: jeżeli jesteś płatnikiem VAT weź do obliczeń ujednolicone koszty, np. wszystko w netto     Możesz wykorzystać poniższy uproszczony kalkulator: Co to dla oznacza kwota 7001 PLN? Gdy pracownik wykona zabiegów na 7001 PLN, to jego wynagrodzenie wyniesie 2 363 PLN na rękę, a Ty będziesz miała jedynie przyjemność z tego, że zapewniłaś pracownikowi pracę a jego/jej narzekania na niską pensję weźmiesz jako kolejne cierpienie w drodze do nieba. Jeżeli wypłacisz pracownikowi prowizję (tu 10% od 7000 PLN, czyli 700 PLN), to oznacza, że dopłaciłaś do biznesu. Dlatego warto ustalić minimalny próg obrotu dla pracownika, by było wiadomo, że dopiero powyżej niego płacisz pracownikom prowizję.   Domyślam się, że masz od razu dodatkowe pytania:   Co zrobić, gdy obecnie wypłacam prowizję od każdego zabiegu? Jak to zmienić, by pracownicy nie odeszli ode mnie? Nie spodziewam się, że Twój zespół radośnie zareaguje na informację o tym, że zarabiają dużo i teraz będą zarabiać mniej, bo będziesz wypłacać prowizję dopiero po zrealizowaniu danego obrotu. Jak obliczyć ten próg przy różnych zabiegach? Różne zabiegi mają różne koszty zabiegowe, więc jak to uwzględnić, gdy dany pracownik wykonuje różne zabiegi (np. na twarz i na ciało) Jak zmotywować pracowników do zwiększania obrotów, a nie realizowania tylko tego minimum? A, co gdy pracownikom wystarczy najniższa pensja i nie będą chcieli starać się osiągać wyższe obroty? O tym dowiesz się na najintensywniejszym kursie dla managerów i właścicieli salonów/klinik urody, czyli na AKADEMII MANAGERA BEAUTY CZYTAJ WIĘCEJ O AKADEMII MANAGERA BEAUTY bussiness AKADEMIA MANAGERA BEAUTY finanse, zarządzanie, marketing i procedury sprzedaży w salonie i klinice urody Trzydniowy intensywny kurs dla właścicieli i managerów  Zasady i regulaminy Jak przygotować zasady dla pracowników, by zachęcać ich do większej odpowiedzialności za wspólny sukces Finanse salonu/kliniki Jakie wskaźniki obliczać (i jak), by zarabiać i szybko eliminować to, co obniża zyski firmy. Delegowanie zadań Jakie i jak delegować zadania, by salon/klinika działała bez zarzutu, nawet gdy nie nadzorujesz pracy zespołu. Zdobywanie klientów Jak zaplanować działania marketingowe, by zdobywać klientów przy małym nakładzie czasu i nawet bez agencji marketingowej. Rekrutacja Jak przygotować się i przeprowadzić rekrutację, by zatrudniać właściwe osoby. Procedury sprzedaży Jakie procedury rozmowy z klientami maksymalizują zyski? Co mówić, by zachęcać do droższych zabiegów i kosmetyków bez namawiania klientek. SPRAWDŹ NAJBLIZSZY TERMIN AKADEMII czytaj także: Jak polecać zabiegi i kosmetyki, by klientka nie pomyślała, że chcesz ją na coś naciągnąć Jak zachęcić klientki do zapisania się od razu na kolejną wizytę Jak zacząć mówić o kosmetykach, by klientka chciała słuchać Jak sprzedawać droższe zabiegi Jak sprzedać linię kosmetyków a nie tylko jeden krem Jak zwiększyć motywację pracowników do polecania droższych zabiegów i kosmetyków Co zrobić by pracownik chciał stosować się do Twoich zasad Od jakiego obrotu wypłacać prowizję pracownikowi w twoim salonie/klinice urody?